Naturalna maseczka od Manny z niebieską glinką

Witajcie kochani!

Dziś przedstawię Wam w pełni naturalny produkt marki Manna – maseczkę matująco-odżywczą z niebieską glinką przeznaczoną do cery tłustej. Co prawda moja cera jest mieszana w stronę tłustej, ale mimo to postanowiłam ją wypróbować na własnej skórze. Jakie były tego efekty? Co maseczka zrobiła a czego nie? O wszystkim opowiem Wam już za chwilę…

Co obiecuje producent?

Opis:

„Bazę nowej upiększającej maseczki Manny stanowi niebieska glinka. Po jej wypróbowaniu od razu poczuliśmy, że usuwa nie tylko zanieczyszczenia z powierzchni skóry, lecz także martwe komórki naskórka. Jak wynika z naszych doświadczeń, ta glinka również doskonale oczyszcza skórę, a podobnie jak inne rodzaje glinki jest bogata w substancje aktywne.

Dzięki niebieskiej glince Twoja skóra w maseczce Manny otrzyma następujące minerały: wapń, magnez, sód, potas, żelazo, cynk, selen.

Do maseczki dodaliśmy także inny skarb natury, który już nieraz się sprawdził w produktach Manny – spirulinę. Ta słodkowodna alga świetnie oczyszcza skórę i pomaga eliminować objawy starzenia się. Spirulina potęguje cudowne działanie niebieskiej glinki, ponieważ oprócz selenu, żelaza, magnezu i cynku znajdziemy w niej również: witaminy A, B, C i E, białka, aminokwasy oraz fosfor.

Nowy produkt Manny udoskonaliliśmy jeszcze bardziej! Dodaliśmy do niej kilka kropli jednego z najskuteczniejszych, w 100% czystych olejków eterycznych, które można nakładać na skórę w postaci nierozcieńczonej – olejku eterycznego z drzewa herbacianego Manny. Nasze doświadczenia pokazują, że ten olejek doskonale się nadaje do pielęgnacji cery tłustej i leczenia trądziku.”

Skład:

Glinka niebieska, alga Spirulina, olejek eteryczny z drzewa herbacianego, limonen.

Produkt nietestowany na zwierzętach, wolny od oleju palmowego, idealny dla wegan i przebadany dermatologicznie.

Gama rodzajów:

Są trzy rodzaje masek:

  • maseczka z niebieską glinką do cery tłustej
  • maseczka z zieloną herbatą do cery tłustej
  • maseczka z alginitem i białą herbatą do każdego typu cery

Tego posta poświęcę pierwszej maseczce, którą używałam nie raz. Głównie są to maski przeznaczone do cer tłustych, jednak jeśli posiadasz cerę mieszaną również powinna się dobrze sprawdzić.

Co ja sądzę o tej masce?

Opakowanie

Maseczka zapakowana jest z przezroczysty słoiczek oklejony niebieskimi naklejkami, zamykany na srebrną nakrętkę. Opakowanie nie jest skomplikowane ani jakieś konkretnie wytworne i eleganckie.

Konsystencja

Ma ona konsystencję proszku w kolorze niebieskim. Po połączeniu z wodą ma konsystencję bardziej wodnistą bądź bardziej zbliżoną do pasty. Wszystko zależy od tego ile dodamy proszku a ile wody.

Działanie

Fantastycznie oczyszcza i wygładza skórę. Bez problemu poradzi sobie z małymi niedoskonałościami oraz uspokoi zaognione wypryski. Wygładzi „kaszowatość” na twarzy i fajnie ją odżywi. Niestety ma pewien mankament. Po użyciu tej maseczki i zmyciu jej mam przez parę minut czerwone ślady tam gdzie maseczka była. Najbardziej widać to na skórze przy oczach, która naturalnie jest jaśniejsza. Jeśli chodzi o mat to nie zauważyłam jego.

Kolor

Proszek jest w kolorze niebieskim, jednak po połączeniu z wodą ma kolor turkusowy.

Zapach

Maseczka nie ma ładnego zapachu. Ma dość mocny, ale naturalny zapach.

Wydajność

Bardzo wydajna! Jej pojemność to 100 ml. Według producenta wystarczy na 15 razy, jednak ja używałam ją już ok. 4 razy i nadal jest jej prawie tyle ile od nowości. Dzięki temu, że jest ona w postaci proszku sami możemy zdecydować jaką ma ona konsystencje i ile jej zrobimy, a co za tym idzie mamy też trochę wpływ na to na ile nam ona wystarczy 😉

Nakładanie

Proszek rozrobić z wodą bądź jogurtem. Ja używam akurat wody różanej do tego typu maseczek. Można do niej dodać parę kropel olejku, aby maseczka nie zasychała tak szybko, jak również nawilżyła nieco skórę. Mieszanina ma mieć kremową konsystencję – ma nie spływać z twarzy ani nie być zbyt gęsta. Nałożyć sporządzoną maseczkę na twarz na 15 min., a następnie spłukać letnią wodą. Polecam po tym przetrzeć twarz wacikiem nasączonym tonikiem, a potem posmarować ją kremem nawilżającym, aby pozbyć się efektu ściągnięcia.

Cena

Koszt słoiczka mieszczącego 100ml kosztuje 38,50 zł

Dostępność

Dostępna jest jedynie w Internecie na stronie producenta tutaj.

ZaletyWady
  • Działanie – wygładzenie i odżywienie skóry
  • Tylko naturalne składniki
  • Wydajna
  • Idealna dla wegan
  • Nie testowana na zwierzętach
  • Estetyczny słoiczek
  • Konsystencja – proszek czyli trzeba poświęcić czas na jej zrobienie
  • Wysoka cena
  • Słaba dostępność
  • Nie matuje
  • Tylko trzy rodzaje masek
  • Ściąga skórę
  •  Zapach – może komuś nie pasować

Podsumowanie

Ten produkt jak każdy inny ma swoje plusy i minusy. Jest to maseczka w miarę dobra, w 100% naturalna, jednak nie jest ona idealna. Dużym minusem jest mały wybór – tylko trzy rodzaje. Brak produktów dla skóry suchej czy wrażliwej, co jest dużym mankamentem tych maseczek. Cena jest dość wysoka, a dostępność słaba. Gdyby maski były dostępne w sklepach stacjonarnych z naturalnymi kosmetykami bądź w drogeriach to myślę, że miałaby ona dość spore grono miłośniczek. Zdecydowanie główną zaletą jej są w pełni naturalne składniki, co ostatnimi czasy jest popularne, aby patrzeć na skład kosmetyków, które używamy. Wydajność to też zdecydowanie jej mocna strona, dzięki czemu konsumenci pomimo wysokiej ceny chcą ją kupować, bo nie skończy się po 3 razach.

Czy kupię po raz kolejny ten produkt?

Myślę, że nie. Pomimo paru dobrych słów o niej nasza znajomość zakończy się na tym pierwszym słoiczku. Uważam, że na rynku są inne równie dobre bądź lepsze maseczki za podobne lub niższe pieniądze o lepszej dostępności, dlatego właśnie nie planuje kolejnego zakupu tego produktu.

A Wy macie jakieś kosmetyki z Manny? Co jest Waszym ulubionym produktem od nich? Wolicie maseczki naturalne w postaci suchego proszku czy drogeryjne (o nie tak naturalnym składzie) gotowe już do nałożenia?

Piszcie w komentarzach!

Facebook Comments