Czekoladowo-pomarańczowa uczta dla zmysłów od Iossi

Witajcie kochani!

Dziś przedstawię Wam produkt marki Iossi maseczkę czekoladowo-pomarańczową z czerwoną glinką.

Jak dotąd stosowałam albo maseczki w płacie albo gotowe już rozrobione albo nocne żelowe/kremowe. Zaciekawił mnie zapach czekoladowo-pomarańczowy i zniżka na stronie ilabio.pl. Myślałam, że będę zachwycona tą maseczką, a jednak mam pewne „ale” do niej.

Co obiecuje producent?

Opis:

Czekoladowo-pomarańczowa maseczka to prawdziwa uczta dla ciała i zmysłów. 

Olejek z słodkiej pomarańczy ma działanie rewitalizujące i oczyszczające. Stymuluje układ limfatyczny i działa przeciwzmarszczkowo. Czekolada to zastrzyk antyoksydantów dla twojej skóry. Zawiera magnez i żelazo a dodatkowo sprawi iż twoja skóra będzie gładka i wypoczęta. Dodatkowo czekolada podnosi w mózgu poziom serotoniny (hormonu szczęścia) czyli nie tylko piękna skóra ale też dobre samopoczucie, po prostu idealne połączenie.

Czerwona glinka bogata w krzem, tlenek żelaza, glin, miedź, selen, magnez, cynk wykazuje silne działanie ujędrniające i rewitalizujące. Wchłania nadmiar tłuszczu, zanieczyszczenia oraz obumarłe komórki naskórka. W efekcie skóra jest wygładzona, koloryt ożywiony a pory oczyszczone i zwężone.”

Skład:

Glinka czerwona, glinka biała, nasiona kakaowca, alantoina, balsam copaiba, olejek z pomarańczy słodkiej, limonetka.

Gama rodzajów:

Są trzy rodzaje masek. Każda o innym działaniu.

  • czekolada i pomarańcza – rewitalizująco-oczyszczająca z magnezem i żelazem
  • granat i wino – przeciwzapalno-przeciwzmarszczkowa
  • żurawina i dzika róża – ściągająco-tonizująco-rozświetlająca z witaminą C

Skupie się na pierwszej, którą wypróbowałam na własnej skórze.

Co ja sądzę o tej masce?

Opakowanie

Maseczka przychodzi w słoiczku szklanym odkręcanym. Ma ładny, estetyczny słoiczek. Szata graficzna jest prosta i zamyka się w trzech kolorach – brązowym (w wersji czekoladowej), czarnym i białym.

Konsystencja

Jeśli chodzi o konsystencje to jest to proszek, który trzeba samemu przygotować, więc nie jest to takie łatwe i gotowe jakbyśmy chcieli.

Działanie

Z maseczką miałam trzy podejścia. Pierwsze było totalną klapą – trzymałam ją 15 min., a moja skóra po zmyciu maseczki była zaczerwieniona aż do następnego dnia. Kolejne próby były już po 10 min. i zdecydowanie to był idealny czas dla tej maseczki. Mogę się zgodzić z tym, że moja skóra była oczyszczona, gładka i nie napięta. Jeszcze żadna maseczka tak nie wpłynęła na moją skórę jak ta.

Kolor

Proszek jest koloru brązowego jak kakao.

Zapach

Sama maseczka na twarzy nie pachnie ładnie. Ma ona zapach kakao, za którym nie przepadam, choć nie był to jakiś sztuczny, cuchnący zapach.

Wydajność

Bardzo wydajna z uwagi, że nie daje się jej dużo na jeden raz, więc również starczy na długo.

Użycie

Maseczkę musimy sami zrobić tzn. do miseczki wsypać ok. 1 łyżeczkę proszku (tyle mi wystarczyło) i rozrobić to z hydrolatem bądź z wodą (może być różana), tak aby uzyskać papkę w postaci błota. Niestety proszek nie chce za bardzo się rozpuszczać i współpracować, więc jakiekolwiek rozpuszczenie go w wodzie (nawet na płynną papkę) będzie ok. Od 10-20 min. trzymamy na twarzy. Zalecam trzymać ją 10 min. Można dostać zaczerwienień skóry tak jak to ja dostałam po dłuższym czasie. Zmywanie nie jest łatwe. Najlepiej i najłatwiej zmywać ją mokrym ręczniczkiem bawełnianym kosmetycznym, ponieważ schodzi to naprawdę dobrze w porównaniu jak szło mi samymi rękami.

Cena

Na Ilabio.pl można ją dostać w regularnej cenie po 55 zł. Ja dopadłam ją na przecenie za 49,50 zł. Na stronie producenta Iossi w tym momencie możemy ją znaleźć również w regularnej cenie – 55 zł.

Dostępność

Jest średnio dostępna. Drogerie internetowe posiadają ją w swoim asortymencie, ale można ją znaleźć również u producenta. Jeśli chodzi o dostępność stacjonarną to jest ona dostępna w drogeriach typu Lilaróż.

 

Zalety

Wady

  • Działanie – wygładzenie i oczyszczenie
  • Wydajna
  • W miarę dobra dostępność
  • Nie wysusza
  • Trzy rodzaje, ale tak naprawdę każdy coś dla siebie znajdzie
  • Estetyczny słoiczek
  • Konsystencja – proszek czyli rozwiązanie nie dla leniwych
  • Skomplikowany sposób „zrobienia” maseczki oraz bardzo ciężkie zmywanie
  • Zapach – może komuś nie podpasować
  • Dosyć wysoka cena, jeśli chodzi o wydatek jednorazowy

 

Podsumowanie

Sama maseczka w sobie jest ok, choć posiada swoje plusy i minusy. Jeśli zależy nam na dobrym wygładzeniu i ujędrnieniu skóry bez uczucia wysuszenia to zdecydowanie mogę ją polecić, jednak dla osób, które nie lubią spotykać się z mozolnym przygotowaniem maseczki, które zajmuję trochę czasu, to uważam, że są inne równie dobre maseczki co ta.

Czy kupię po raz kolejny ten produkt?

Sądzę, że nie. Powodem jest głównie wysoka cena, którą trzeba za nią zapłacić. Mimo, że jest wydajna to jednak wolałabym wypróbować również inne maski, a nie zamykać się na tej konkretnej. Być może skusiłabym się, aby przekonać się również do jej „sióstr” o innym zapachu i działaniu.

Facebook Comments

1 thought on “Czekoladowo-pomarańczowa uczta dla zmysłów od Iossi