Botaniczna pianka do twarzy od Nacomi – czy taka wspaniała?

Witajcie kochani!

Konkurs trwa w najlepsze. Jeśli ktoś jeszcze nie wziął w nim udziału, macie jeszcze parę dni, aby wykorzystać szanse na wygranie lamp bądź lakierów hybrydowych. O konkursie możecie przeczytać tutaj.

A teraz przejdźmy do rzeczy.

Każda osoba, która chce, aby jego skóra była dłużej młoda i pięknie wyglądała musi zadbać o jej dobre oczyszczanie i pielęgnację. Ja jako posiadaczka cery mieszanej mam nie lada wyzwanie jeśli chodzi o oczyszczanie skóry. Wypróbowałam naprawdę wiele żeli oraz pianek w swoim życiu i powiem Wam, że nie jest to wcale takie proste zadanie. Jeden jedyny raz spotkałam się z pianką prawie idealną marki Innisfree, o której kiedyś Wam opowiem. Dziś skupię się na produkcie ocenianym przez polki bardzo różnorodnie (zarówno na 1 jak i na 5), dlatego sama postanowiłam go przetestować na własnej skórze i podzielić się z Wami swoją opinią.

Dziś zajmiemy się Botanic Cleansing Foam czyli botaniczną pianką do twarzy marki Nacomi. Bardzo lubię tą markę – ma fajne, naturalne kosmetyki o ładnych zapachach i dobrym działaniu w średniej cenie, dlatego byłam bardzo ciekawa jak sprawdzi się ten produkt. Jak wyglądała moja przygoda z pianką? Czy zostałam jej wielką fanką czy stanęłam po stronie opozycji?

Co obiecuje producent?

Opis:

„Botaniczna pianka myjąca do twarzy. Cudowna, wegańska, w 100% biodegradowalna i naturalna pianka do mycia i demakijażu twarzy. Pianka zawiera mieszankę 3 botanicznych ekstraktów: z orzecha Shikakai o działaniu antyoksydacyjnym, owoców drzewa kolibła egipskiego wspomagających regenerację oraz odżywienie skóry i wyciąg z gipsówki wiechowatej wykazujący działanie myjące i oczyszczające. Naturalna pianka do twarzy odblokowuje pory, działa kojąco oraz wspomaga przenikanie substancji aktywnych w głąb skóry.”

Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Acacia Concinna Fruit Extract, Balanites Aegyptiaca Fruit Extract , Benzyl Alcohol, Gypsophila Paniculata Root Extract, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid.

Co ja sądzę o tej piance?

Opakowanie

Pianka jest w ładnym opakowaniu – z estetyczną grafiką na naklejce. Jeśli chodzi o jakość wykonania buteleczki to jest ona słaba. Już po paru użyciach góra buteleczki (tam gdzie jest pompka) rozszczelniła mi się i podczas potrząsania, aby zrobić pianę wylatywała mi przez szczeliny chlapiąc na wszystko dookoła.

Konsystencja

Jest to chyba najgorsza konsystencja pianki jaką kiedykolwiek używałam. Okropnie rzadka, wręcz jest to płyn a nie pianka (nie ważne ile bym trzęsła). Trochę jak mycie wodą z paroma bąbelkami (dosłownie paroma).

Działanie

Pianka kompletnie nie potrafi oczyścić skóry, co jest podstawową funkcją pianki. Nie radzi sobie z usunięciem zarówno makijażu jak i olejku, którym rozpuszczam makijaż. Nie zauważyłam również aby działała jakkolwiek na pory czy kojenie skóry. Nie wysusza i nie ściąga skóry co jest jej jedynym plusem.

Kolor

O ile jakikolwiek kolor można jej przypisać to biały, choć raczej jest to biała woda.

Zapach

Zapach pianki jest przeokropny. Strasznie chemiczny, sztuczny. Nie ma ładnego delikatnego kwiatowego bądź świeżego zapachu, nawet perfumowanego.

Wydajność

Słabo wydajna. Z powodu, że jest tak wodnista trzeba zużyć aż trzy pompki, gdzie przy piance piankowej wystarczały dwie. W związku z tym produkt kończy się szybciej niż inne pianki, ale to chyba powód do szczęścia w tym wypadku.

Użycie

Piankę należy najpierw wstrząsnąć a potem wycisnąć używając pompki na dłoń. Niestety w tym wypadku pianka jest ekstremalnie rzadka, co za tym idzie ciężko jest stworzyć prawdziwą pianę. Nakładając piankę na twarz robi się ona jeszcze bardziej rzadka, co wygląda jakbyśmy myły twarz po prostu wodą. Mimo to należy ją na koniec spłukać czystą wodą.

Cena

Cena pianki w internecie wynosi 26,50 zł, jednak można ją dopaść niekiedy na przecenie

Dostępność

Stacjonarnie dostępna jest głównie w drogeriach z naturalnymi kosmetykami typu Lilaróż, jednak w internecie można znaleźć ją w wielu drogeriach internetowych.

ZaletyWady
  • Nie wysusza
  • Nie ściąga
  • Konsystencja – bardzo rzadka, brak piany
  • Nie oczyszcza skóry
  • Słabej jakości opakowanie
  •  Zapach – bardzo chemiczny
  • Dość wysoka cena
  • Tylko jeden rodzaj produktu do wszystkich rodzajów skóry
  • Średnia dostępność

 Podsumowanie

Niestety o ile lubię kosmetyki z Nacomi, o tyle ta pianka znalazła we mnie wielką przeciwniczkę. Moim zdaniem jest to najsłabszy kosmetyk z tej marki i chyba najgorsza pianka w rodzinie pianek do twarzy. Posiada jedynie dwie małe zalety przy wielu dość ważnych i decydujących wadach, dlatego uważam, że nie nadaje się ona do niczego. Zdecydowanie jest to produkt, którego nie polecę nikomu a wręcz odradzę przed kupnem, dodatkowo sama więcej się w niego nie zaopatrzę, bo wiem, że na rynku jest wiele innych o wiele lepszych produktów, które lepiej spełniają się w roli pianki oczyszczającej twarz.

 

A Wy macie jakiś swój ulubiony kosmetyk z marki Nacomi? A może też jest coś w ich asortymencie, co nie przypadło Wam do gustu?

Przypominam o trwającym konkursie z super nagrodami i widzimy się już niedługo 😉

 

Facebook Comments